Kto powiedział, że hot dog musi być w bułce? Na pewno nie Koreańczycy, bo koreański hot dog – złocisty, chrupiący z zewnątrz, z ciągnącym się serem w środku, często posypany cukrem (!) jest podawany na patyku. I to działa.
Składniki
parówka (najlepiej QAFP – wiadomo),
ser, który pięknie się ciągnie (np. mozzarella),
gęste ciasto (na bazie mąki pszennej lub ryżowej, czasem z ziemniakiem),
chrupiąca panierka: panko (czyli japońska bułka tarta w płatkach – bardziej puszysta i chrupiąca niż zwykła) albo… pokrojone frytki.
A na koniec? Cukier puder, ketchup, majonez, musztarda albo ostry sos gochujang.
Przygotowanie
Na patyk nadziej parówkę i kawałek sera (możesz dać pół na pół).
Zanurz całość w gęstym cieście (jak na pancakes).
Obtocz w panko lub frytkach (surowych, pokrojonych w kostkę).
Smaż na głębokim oleju do złocistej skórki.
Odsącz na papierze, posyp cukrem i polej wybranym sosem.
Efekt? Chrupiąca skorupka, gorące wnętrze, wybuch smaku i… zero zasad.
Kto spróbuje raz, ten już nigdy nie spojrzy na zwykłego hot doga tak samo.
Degustacja realizowana jest w ramach projektu „Podróż ze Smakiem” finansowanego ze środków Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego i Funduszu Promocji Mięsa Drobiowego.